Piliniusz Starszy O firmie
Biznes Calivita
Produkty Calivita
Zestawy
Zakazane
Kontakt

Czy wiesz co jesz? - Krowia ropa...

Mleko krowie i jego przetwory powinny zostać opatrzone etykietą ostrzegawczą, jak papierosy: "Spożycie mleka powoduje alergie, astmy, zaparcia, wzdęcia, infekcje bakteryjne, osteoporozę, otyłość, choroby serca i nowotwory!"



Wielu zamożniejszych i bogatych ludzi Zachodu, nie spożywa mleka krowiego. Zastąpili je nasionami soi i mlekiem ryżowym. W Chinach od 5000 lat uprawia się soję i sporządza z niej napoje. W całej Azji wykorzystuje się ją od stuleci.


MLEKO jest to płyn wydzielany przez żeńskie gruczoły piersiowe, który służy do karmienia młodych.


Według powyższej definicji krowa ma karmić swe młode. A czy TY CZŁOWIEKU jesteś cielakiem, żeby pić krowie mleko? Czy potrzebna Ci kazeina ( zawarta w mleku ) bo muszą urosnąć Ci rogi i kopyta?


Kazeina jest ciężkostrawnym białkiem, wykorzystywanym w przemyśle, jako surowiec do produkcji organicznego kleju. Poza kazeiną mleko zawiera tłuszcz zwierzęcy, który zwiększa poziom cholesterolu i promieniotwórczy pierwiastek stront 90.


Zamiast niezbędnego wapnia, mleko dostarcza "kleju", który "skleja" naczynia krwionośne, kamienie w nerkach i wątrobie, powoduje powstawanie w ciele guzów, deformację stawów rąk i nóg, tłuszczu zapychającego naczynia krwionośne i strontu90, sprzyjającego powstawaniu komórek nowotworowych.


Szkodliwe skutki picia mleka, szeroko są znane od lat i to nie tylko w świecie medycyny. Rzadko jednak są przedmiotem zainteresowania mediów, które każdego roku zgarniają fortuny za reklamowanie mleka i jego przetworów. Występujący w reklamach aktorzy, piosenkarze, artyści, modelki, sportowcy są ludźmi zarabiającymi miliony złotych na swym wyglądzie i kondycji. Dlatego większość z nich skłania się ku diecie wegetariańskiej lub zgodnej z grupą krwi, całkowicie pozbawionej produktów wysoko przetworzonych i nabiału. W płatnych ogłoszeniach popisują się mlecznymi wąsami, a sami piją napoje z mleka sojowego i ryżowego. Gwiazdy ekranu, aktorzy, prezenterzy, profesjonaliści rozrywki, wszyscy oni zupełnie inaczej postrzegają podstawy życia. Oni skupiają się na tym, jak dobrze będą się czuli za kilka godzin, dzięki wykonywanym teraz męczącym ćwiczeniom lub o ile silniejsi będą się czuli wieczorem, kiedy nie zjedzą czegoś na lunch czy obiad. Jednym te zabiegi wydają się bolesnym doświadczeniem, innym zaś euforycznym, przynoszącym niemal natychmiastowe efekty.


Powód jest prosty: każdy, nawet najbardziej zdrowy i najbardziej sprawny człowiek, chce być jeszcze zdrowszym i jeszcze piękniejszym, chce się czuć i wyglądać młodziej!!!


Mleko i jego przetwory są najgorszym rodzajem niezdrowej żywności, który ma największy udział w rozkwicie „branży chorób”. Powoduje: alergię, wzdęcia, zaparcia, otyłość, raka, choroby serca, choroby zakaźne i osteoporozę. Tak, mleko powoduje osteoporozę. Do tego wniosku doprowadziło szereg badań, że mleko wywołuje a nie leczy osteoporozę. Choroba ta jest wynikiem wypłukania wapnia z kości. Kazeina zawarta w mleku prowadzi do znacznej utraty wapnia z organizmu. Wapń organiczny, zawarty w warzywach jest znacznie zdrowszy i łatwiej przyswajalny niż pochodzący z mleka.


Znacznie jednak poważniejszym problemem jest to, że zawiera ono hormony i przenosi choroby zakaźne. Dzisiejsze, udręczone krowy pod wpływem działania aplikowanych im ogromnych ilości hormonów, w stylu bydlęcego hormonu wzrostu, produkują nawet do 50 litrów mleka dziennie! Krowa w normalnych warunkach – 5 litrów! ( słownie: pięć litrów ). Wymiona tych krów są tak wielkie, że ciągną się po ziemi, co prowadzi do ciągłego dodawania antybiotyków do pasz.


W 1 ml ( jeden mililitr ) mleka pitnego znajduje się 1 -1,5 miliona białych ciałek krwi!
( wyjaśnienie dla niebiologów: jest to po prostu: ROPA! ).


 


Wszystko to: hormony, antybiotyki i ropa, pozostają w mleku nawet po jego przetworzeniu, powodując straszliwe konsekwencje dla spożywających je ludzi, zwłaszcza dzieci.


Każdy amerykański producent bielizny powie, że znacznie wzrosła sprzedaż biustonoszy, od kiedy w mleku pojawił się bydlęcy hormon wzrostu. Hormon ten doprowadził do powiększenia się biustu przeciętnej nastolatki i obniżył wiek pokwitania dziewcząt. Ten sam jednak hormon, stał się główną przyczyną zwiększenia się ilości zachorowań na raka piersi u dorosłych kobiet, ponieważ pobudza wzrost złośliwych guzów w ludzkiej piersi.

Mleko zamiast włókien, jest pełne nasyconych tłuszczów i cholesterolu. W suchej masie zawiera 49% tłuszczu, w serze jest go jeszcze więcej, bo aż 65%. Można by je nazwać "płynnym mięsem", ponieważ jedna szklanka mleka zawiera tyle samo nasyconego tłuszczu co osiem plasterków bekonu.


Aby uwolnić się od zarzutów, przemysł mleczarski zaoferował oszukańcze 2-procentowe i niskotłuszczowe, tylko 24-33% kalorii dostarczanych w tych produktach pochodzi z tłuszczu, którego zawartość jest tylko nieco niższa niż w przypadku mleka pełnego ( 3% tłuszczu ).


Pewnie wiele jest osób, które wypijają spore ilości mleka, jedzą kaszki na mleku i zupy mleczne, a jednak dochodziło do złamania kości, które później się nie zrastały. Wtedy wykrywano osteoporozę. Wapń w tabletkach też niewiele pomagał. Badaniami nad przyczynami powstawania osteoporozy i sposobami jej leczenia, zajmuje się wiele ośrodków badawczych na świecie. Pewne jest, że dziś terapia polega na dostarczeniu wapnia organizmowi i "zmuszeniu" go do przyswojenia.


Mimo to najwięcej ubytków wapnia w organiźmie odnotowuje się w krajach uprzemysłowionych, o wysokim spożyciu mleka. Dlaczego?


Chodzi o to, że wapń w tej postaci: pasteryzowane mleko, przetwory mleczne i syntetyczne preparaty wapnia w tabletkach, są przepuszczane przez organizm jakby "tranzytem". Tego wapnia organizm w ogóle nie przyjmuje, ponieważ jest trudno przyswajalny ( jakby innego gatunku ).


Każdorazowo, kiedy wapń potrzebny jest organizmowi do procesów życiowych, jest zmuszony pobierać go z kości, np. przy każdej zmianie pogody, wzrasta ilość wapnia we krwi, właśnie dlatego często ludzie narzekają na bóle w kościach podczas zmiany pogody.

Krótko mówiąc, w naturze występują dwa rodzaje wapnia: organiczny - dobrze przyswajalny i nieorganiczny - źle przyswajalny. Jeśli zatem spożywamy zbyt dużo produktów przetworzone, rafinowane, pasteryzowane, poddane obróbce termicznej, staje się jasne, dlaczego osteoporoza tak szybko pokonuje kości współczesnego człowieka.

"Dobry", czyli organiczny wapń, tworzy łatwo rozpuszczalne sole, będące niezbędne do procesów krążenia, chronią krew przed przedostaniem się do niej bakterii, biorą udział w normalnym wzroście kości i zębów oraz polepszają pracę systemu nerwowego.

"Zły" wapń zaś stanowi budulec dla nierozpuszczalnych soli wapnia, tworzących podstawę kamieni w nerkach, wątrobie i woreczku żółciowym. Aby przyswoić nieorganiczny wapń, organizm czerpie ze swoich zapasów mikro- i makroelementy.



W celu uzupełnienia wapnia ( dobrego, organicznego ) w swoim organiźmie, stosuj Strong Bones, posiadającym w składzie wapń i magnez w stosunku 1:0,5 dającym możliwość w pełni przyswojenia wapnia.

Powrót

O firmie   Współpraca   Produkty   Zestawy   Zakazane   Kontakt