Piliniusz Starszy O firmie
Biznes Calivita
Produkty Calivita
Zestawy
Zakazane
Kontakt

Szczepienia cz. 4 - Gdzie to dobrodziejstwo?

Jak wiadomo z historii, szczepienia wprowadzono przed ponad 130 laty. Nauka na temat odporności powstała przed około 20 laty. Tak więc wóz stoi przed koniem o co najmniej 4 pokolenia. Okazuje się, że szczepienia wprowadzono na długo przed poznaniem systemu obrony organizmów.


Jak się okazuje wprowadzając szczepionkę do układu krwionośnego, omija się cały system odpornościowy błon śluzowych, skóry, czyli wyklucza naturalne bariery odpornościowe systemu. Brak do chwili obecnej prac, które wykazałyby, czy takie przeciwciała powodują trwałą odporność. Naukowcy stwierdzili również brak zachorowań wśród ludzi z niskim poziomem przeciwciał oraz przeciwnie, ciężkie przebiegi zachorowań wśród ludzi z wysokim mianem przeciwciał.


Stwierdzono także, że ilość jednostek szczepionki w dawce może wahać się od 0.5 do 3 razy. Kontrole jakości dopuszczają szeroki margines błędu. Szczepionki są jedynymi preparatami medycznymi, które podaje się dziecku w tej samej postaci bez względu na wiek, masę ciała, rasę, nawyki żywieniowe i inne czynniki. Takie postępowanie spowodowało przed laty w Australii zgon po szcepieniu 50 % aborygenskich. Podobny przypadek odnotował New England Journal of Medicine. Szczepienia przeciwko polio spowodowały 8-krotny wzrost zachorowań wśród dzieci rumuńskich.


Warto zadać pytanie, jak do szczepień ma się podawanie antybiotyków?
Otóż dodatkowe podawanie antybiotyków po szczepieniach również może być powodem licznych powikłań, do zgonu włącznie. Podanie zastrzyku antybiotyku nawet w miesiąc po szczepieniu powoduje 8 krotny wzrost zachorowań na polio. Podanie 9 zastrzyków powoduje aż 20 krotny wzrost, a podanie powyżej 10 zastrzyków antybiotyku powoduje 182 -krotny wzrost zachorowań. Można więc stwierdzić, że przesłanki, którymi kierowali się wprowadzający szczepienia (oprócz chęci zysku) nie znalazły potwierdzenia w praktyce medycznej.


Organizm ludzki, jest wyposażony we wspaniale funkcjonujący układ odpornościowy. tzn. był, aż do ludzkiej ingerencji w niego. Zakaźne choroby wieku dziecięcego nie są bez znaczenia, grają poważną rolę w budowaniu odporności na „dorosłe lata”. Zachorowanie i przebycie dziecięcej choroby zakaźnej w wieku dziecięcym powoduje zwiększenie odporności także w stosunku do szeregu innych chorób, nawet tych nie zakaźnych, jak np. choroby skóry, nowotworów, degenerację kości i zmiany szpiku. U osób szczepionych przeciwko odrze stwierdza się 4 krotnie częstsze występowanie choroby Leśniowskiego-Crhona (wrzodziejące zapalenie jelita, a w grudkach w jelicie stwierdza się wtręty wirusowe).


Należy jeszcze podać, że środki konserwujące szczepionki mogą same powodować odczyny alergiczne, jak również w szczególnych przypadkach prowadzić do zgonu. Można więc jednoznacznie stwierdzić, że niebezpieczeństwo związane z chorobami wieku dziecięcego są zdecydowanie wyolbrzymiane w celu zmuszenia rodziców do poddania dzieci niepewnej ale dochodowej procedurze.


Środowisko medyczne nawołuje matki do zaszczepienia swych córek przeciwko różyczce, tylko należy wziąć pod uwagę fakt, że po szczepieniu małe dziewczynki może i nie chorują, ale za to chorują dorosłe kobiety i to najczęściej w okresie ciąży. Gdzie jest wtedy etyka lekarska, kiedy trzeba powiedzieć kobiecie ciężarnej o konieczności dokonania aborcji z powodu zagrożenia jakie niesie różyczka dla jej nienarodzonego dziecka? Gdyby ta kobieta nie była jako mała dziewczynka zaszczepiona, pewnie przechorowałaby tę „ciężką” chorobę dla wieku dziecięcego i nigdy nie doszłoby do usunięcia jej nienarodzonego dziecka.


Jest mnóstwo przykładów, gdzie ludzie dorośli, w wieku 25 – 45 lat chorują na zakaźne choroby wieku dziecięcego. Najczęściej zarażają się od dzieci lub wnuków, które zarazki przyniosły za szkoły czy przedszkola. Tylko, że dzieci przechodzą te choroby łagodnie i krótko, a dorośli niekiedy bardzo ciężko i długo.


Medycyna szumnie mówi o dobrodziejstwie szczepień. No niech mi wreszcie ktoś pokaże owe dobrodziejstwo, bo ja nie widzę niczego dobrego chociażby w tym, że ludzie dorośli cierpią z powodu chorób, które mieli przechorować w okresie dzieciństwa... nie mówiąc już oczywiście o fakcie utracenia przez nich możliwości nabycia naturalnej odporności na ciężkie choroby, jaka tworzy się podczas przebywania chorób zakaźnych wieku dziecięcego.

Powrót

O firmie   Współpraca   Produkty   Zestawy   Zakazane   Kontakt